Ilona: telefoniczna sex przyjemność

Nie mamy o czym rozmawiać odparła stanowczym tonem, choć w oczach miała łzy. Powiedziałam, co miałam do powiedzenia i na tym koniec temat uważam za zamknięty. Na tym, do licha, wcale nie koniec! Ty mały głuptasie! To niemożliwe, żebyś była we mnie zak chana! Niemożliwe? Oczywiście, iż nie. Mógłbym być twoim ojcem. To śmieszne. Co wiek ma tu do rzeczy? Jesteś ucieleśnieniem marzeń każdej dziewczyny jesteś przystojny, atrakcyjny, pełen uroku, inteligentny... mówiła drżącym głosem, zagryzając co chwilę mocno zębami dolną wargę. Proszę cię, nie mówmy już o tym. Nie musisż mi mówić, iż to głupie z mojej strony: sama to wiem. Niczego od ciebie nie oczekuję z wyjątkiem tego, żebyś był dalej moim przyjacielem.Wyrwała mu się i pobiegła ścieżką wzdłuż stawu, aż znalazła się przed domkiem, który dzieliła z Elaine. Drzwi zamknęły się za nią z trzaskiem. Mason stał nadal, wstrząśnięty, wpatrując się w ścieżkę. Tak bardzo się cały czas starał, żeby ukryć przed nią swoje uczucia.